Gdyby zapytać dziesięć osób grających dziś w padla, skąd wzięła się ta dyscyplina, prawdopodobnie usłyszelibyśmy dziesięć różnych odpowiedzi – "chyba z Hiszpanii", "to jakaś odmiana tenisa", "słyszałem, że wymyślili to Argentyńczycy". Rzeczywistość jest bardziej przyziemna i, paradoksalnie, ciekawsza niż większość domysłów: padel powstał nie jako projekt nowego sportu, lecz jako rozwiązanie zwykłego sąsiedzkiego problemu.
Meksykański biznesmen, który nie chciał biegać po piłkiCofnijmy się do końca lat 60. XX wieku, do Acapulco. Meksykański biznesmen Enrique Corcuera miał na swojej posesji niewielki, prowizoryczny kort tenisowy, otoczony gęstą roślinnością – a po drugiej stronie ogrodzenia sąsiada, który niezbyt entuzjastycznie reagował na piłki regularnie lądujące na jego trawniku.
Zamiast rezygnować z gry, Corcuera zbudował wokół kortu ściany, które miały zatrzymywać zbłąkane piłki. Cel był czysto praktyczny – odgrodzić kort i przestać tracić piłki w krzakach. Nikt w tamtym momencie nie myślał o tworzeniu nowej dyscypliny sportu.
To, co wydarzyło się później, jest ciekawszą częścią historii niż sam pomysł budowy ściany. Gracze szybko zauważyli, że odbicie piłki od ściany otwiera zupełnie nowe możliwości taktyczne – zamiast tylko zbierać zbłąkane piłki, zaczęli świadomie wykorzystywać ściany jako element gry.
"Z prowizorki powstaje sport nie wtedy, gdy ktoś projektuje zasady od zera – tylko wtedy, gdy ktoś zauważa, że przypadek da się powtórzyć."
Co do samej daty narodzin sportu, źródła nieznacznie się różnią – część mówi o roku 1962, inne o 1969 – ale wszystkie zgodnie wskazują Corcuerę jako twórcę i Acapulco jako miejsce, gdzie wszystko się zaczęło.

Tak mogły wyglądać pierwsze korty, na których zamiast projektu powstał przypadek – ściana miała tylko zatrzymywać piłki.
Nowa gra mogłaby pozostać lokalną ciekawostką, gdyby nie znajomości Corcuery. Wśród znajomych biznesmena znalazł się hiszpański książę Alfonso de Hohenlohe, który regularnie odwiedzał Meksyk. Nowa gra spodobała mu się na tyle, że po powrocie do Hiszpanii zbudował pierwsze dedykowane korty w prestiżowym Marbella Club.
To przeniesienie sportu prosto do jednego z najbardziej ekskluzywnych kurortów Europy sprawiło, że przez kolejne dwie dekady padel funkcjonował jako rozrywka zamożnych – muzyków, arystokratów i polityków.
Papierologia dogania popularnośćSport, który rozwija się organicznie, prędzej czy później potrzebuje struktur. W 1988 roku powstało Argentyńskie Stowarzyszenie Padla, a w 1991 roku powołano Międzynarodową Federację Padla (FIP), której zadaniem stało się ujednolicenie przepisów na poziomie globalnym.
Popularny dziś skrót myślowy głosi, że padel wybuchł dzięki pandemii COVID-19. To tylko połowa prawdy – pandemia nie stworzyła popytu na padla, tylko odsłoniła popyt, który już istniał. Kort otoczony ścianami, gra na świeżym powietrzu i bardzo płaska krzywa uczenia się sprawiły, że padel idealnie wpasował się w te czasy.
Padel po polskuFormalnie dyscyplina zaistniała w Polsce w 2017 roku. Reprezentacja narodowa zajęła m.in. 12. miejsce na Mistrzostwach Świata 2021 w Katarze. W Polsce ta ścieżka – od pierwszych klubów do poziomu międzynarodowego – zamknęła się w niecałą dekadę.
Mity i fakty o padluPrzesuń suwak, żeby sprawdzić, co jest mitem, a co faktem:
Padla wymyślono w Hiszpanii.
Sport narodził się w Meksyku, w Acapulco. Hiszpania odegrała kluczową rolę w jego rozwoju i umiędzynarodowieniu, ale nie w samym powstaniu.
Przeciągnij suwak w bok, aby porównać mit z faktem
Lekcja z padlowego muru
Historia padla to w gruncie rzeczy historia o tym, jak rzadko wielkie rzeczy powstają zgodnie z planem. Ściana, którą Corcuera postawił, by nie kłócić się z sąsiadem, dziś definiuje sport grany na tysiącach kortów, od Buenos Aires po Warszawę.
